Pomaganie jest ważne


Minęły ferie zimowe i w przedszkolu znów zagościł gwar i radosne śmiechy dzieci. Do przedszkola, w którym pracuję, powróciła dziewczynka opalona i z wyplecionymi warkoczykami na całej głowie. Z ekscytacją zaczęła opowiadać o pobycie na czarnym lądzie, o tym jak kąpała się w basenach i jak dużo tam było murzynków (…)
– I wie Pani, one wyrywały i zabierały nam długopisy- z uśmiechem i małym wyrzutem w głosie opowiada dziewczynka.
– Czy wiesz, dlaczego to robiły?- Zapytałam i nie czekając na odpowiedź pociągnęłam dalej.
– One marzą o długopisach, o kolorowych kredkach, o chodzeniu do szkoły, o mamie i tacie, o zabawie i wszystkim tym, co dla ciebie i twoich kolegów jest takie oczywiste. Może trzeba się z nimi podzielić i zacząć pomagać?
– Ale jak?- zapytała dziewczynka (…)

Głód wśród tych dzieci jest czymś stałym, jest formą życia, drugą naturą. A jednak to, o co proszą, nie jest prośbą o chleb czy owoc, nie jest nawet prośbą o pieniądze. Proszą o ołówek. Ołówek kulkowy, cena 10 centów. Tak, ale skąd wziąć dziesięć centów? A oni wszyscy chcieliby chodzić do szkoły, chcieliby się uczyć./Ryszard Kapuściński- HEBAN/

Takie rozmowy bardzo często są motorem i inspiracją do przeprowadzenia dziećmi zajęć. Rozmawianie o potrzebie niesienia pomocy potrzebującym jest tak samo ważne, jak opanowywanie umiejętności liczenia, czytania czy układania puzzli. Ilość akcji, w jakich,  biorą udział dorośli jest niezliczona. Od dużych, ogólnopolskich, takich jak Szlachetna Paczka czy Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, po lokalne inicjatywy. Czy włączamy w nie również dzieci i czy dostrzegamy edukacyjny aspekt takich działań?

„Nauczyciele Przedszkola dla Dzieci Ugandy” to projekt, który realizowany jest przez fundację Polak Pomaga. Opracowała go piątka ludzi, dla których los dzieci bez względu na kolor skóry i miejsce zamieszkania nie jest obojętny. Celem projektu jest zebranie 6 tys zł na w pełni wyposażone plecaki i przesłanie ich do fundacji TaataKids w Ugandzie. Nauczyciele przedszkola chcą pomagać w wyrównywaniu szans edukacyjnych dzieci z krajów afrykańskich i zaopatrywać je w przybory szkolne do nowo budowanych klas.

Sytuacja dzieci w Ugandzie

Według najnowszych danych, aż 400 tys. dzieci w Ugandzie nie ma dostępu do podstawowej edukacji. O ile w miastach sytuacja nie wygląda jeszcze najgorzej, na wsiach na wysłanie dzieci do szkoły mało kto może sobie pozwolić. Chętnych do nauki jest tak wielu, że klasy w większości przypadków są przepełnione. Nie raz znajduje się w nich ponad stu uczniów. W takich warunkach nauka staje się wręcz niemożliwa. Rodziny mieszkające na wsi często mają na utrzymaniu kilkanaście dzieci i często nie starcza funduszy na codzienne opłacanie dojazdu do najbliższego miasta. Wiele dzieci, pomimo chęci i ogromnego talentu musi zrezygnować z nauki. Zdarza się też tak, że do szkoły chodzą jedynie najstarsze pociechy. Młodsze zostają w domu i pomagają w codziennych pracach.

W Ugandzie klasy nie są oparte na wieku. Ze względu na wysoką retencję uczniów, dzieli się ich na przedziały wiekowe. Czterolatkowie uczą się z dziewięciolatkami, dziesięciolatki z trzynastolatkami, i tak dalej. Nie liczy się, kto ma ile lat. Wspólnym mianownikiem jest fakt, że wszyscy są jednakowo spragnieni wiedzy.

Dzieciom brakuje przyborów do pisania, książek i zeszytów, a także budynków w których dzieci mogłyby się uczyć. Tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli i wolontariuszom przyjeżdżającym z różnych krajów sytuacja dzieci może choć trochę się zmieniać.

Wspomóż akcję „Nauczyciele Przedszkola dla Dzieci Ugandy” i spraw, by kolorowe tornistry z przyborami do zajęć edukacyjnych rozjaśniły ich ciężką sytuację.

Zapisz

Zapisz

Autor artykułu Alicja Buczek

  1. Brak komentarzy, jeszcze.
(nie będzie widoczne)