Przygotowanie przedszkolaków do nauki czytania i pisania w świetle glottodydaktyki


autor: Alicja Buczek

klockilogo

Klocki LOGO

Czy zastanawialiście się dokładniej nad tym, czym jest przygotowanie dzieci 6 letnich do nauki czytania i pisania? Ja uzyskałam odpowiedź na to pytanie od samych dzieci, przygotowując je metodą prof. Rocławskiego. Okazało się, bowiem, że dobrze przygotowane dziecko do nauki pisania potrafi nie tylko pięknie kreślić kształty i litery, lecz również pisać wyrazy bezbłędnie. To proste i jakże oczywiste „odkrycie” zawdzięczam mojej 2 letniej pracy z glottodydaktyką, oraz wiedzy, jaką zdobyłam na kursie.
Glottodydaktyka różni się od innych metod przygotowujących do nauki w szkole tym, że dzieci przebywają w rzeczywistym świecie pisma. Nie omija się tutaj wyrazów zawierających trudności ortograficzne. Dzieci przecież pragną pisać i robią to namiętnie już, jako sześciolatki. Teksty pisane przez dzieci przedszkolne typu [koham će mamuśu] lub [muj pszyjaćel] nie są żadnym zaskoczeniem dla nas przedszkolanek. Znamy dobrze z literatury dziecięcej Kubusia Puchatka, który na swoim garnuszku ze smakowitym miodzikiem umieścił napis [mjut].

Czy dzieci przygotowywane w przedszkolu do nauki czytania i pisania, będą pisały tak, jak ten sympatyczny miś o bardzo małym rozumku?

My dorośli wiemy, że taka pisownia jest nieprawidłowa, więc poprawiamy błędy dziecka, które i tak nie wie, dlaczego pisze się właśnie w taki sposób. Jak wytłumaczyć mu prawidłową pisownię wyrazu „przedszkole” lub „chusteczka”? Któregoś dnia dziecko może przecież zapytać: dlaczego?… Jaka będzie nasza odpowiedź?…

Właściwie można tylko poprawiać dziecięce błędy i jest to najprostsza metoda, ale niezbyt twórcza i nie wpływająca na rozwój dziecka. Mechaniczne powtarzanie, bez twórczego poszukiwania przypominają mi czasy mojej nauki w dzieciństwie i młodości. Wtłaczanie regułek i zapamiętywanie tego, czego się nie rozumiało, było dla mnie prawdziwą udręką. Być może, dlatego właśnie zdecydowałam się na radykalne posunięcie, by zmienić stereotypy- utarte i oklepane szablony postępowania podczas wprowadzania dziecka w świat pisma.

Może warto zastanowić się nad tym, jak pomóc dziecku już w przedszkolu zrozumieć poprawną pisownię, zaopatrzyć je w materiał bazowy, pozwalający w szkole samodzielnie odkrywać zasady ortograficzne. O wiele mniej mielibyśmy dysortografików, których zamiast ubywać przybywa coraz więcej. Ci nieszczęśliwi, młodzi ludzie w ogromnej większości zawdzięczają swoją „chorobę” niedouczonym nauczycielom, którzy nie potrafią przełamać dotychczasowych schematów. My, nauczyciele jesteśmy odpowiedzialni za niepowodzenia naszych dzieci. Spróbujmy, więc poszukać takich dróg, by nauka stała się dla dzieci radosną i twórczą zabawą.

 

Autor artykułu Alicja Buczek

,

  1. Brak komentarzy, jeszcze.
(nie będzie widoczne)